<title_newspaper="Gromada"> 
<title_article="Tak nakazywaa ich konstytucja"> 
<author_1=Wadysaw Kalinowski> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month=3>
<date=1952-03-26>
<period=w2> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Wybacz, e Ci i ja zawrc troch gow, ale wszyscy pisz do Ciebie, a dlaczego ja mam nie napisa i nie wyali si przed Tob za swoje dwa pokolenia. Wanie na zo tym wszystkim, ktrym si nasz kochany ustrj socjalistyczny i projekt Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie podoba. A nam ich konstytucja paska musiaa si podoba, a prawa dawaa im takie:
Pradziadek mj Kowalski Stanisaw, ktry pracowa we dworze pana dziedzica w powiecie putuskim jako fornal, pracujc przy niwach kosi yto, a e pan dziedzic uwaa, e mj pradziadek za wolno kosi, wic podszed do niego i uderzy mojego pradziadka kilkakrotnie batem kozackim tak, e krew trysa przez koszul, a bya to koszula swojej roboty. Pradziadek mj, jak mi opowiadaa moja matka, nie chcia by duny i pocign z caej siy kos janie pana dziedzica pod kolana, ten drgn kilka razy i upad. Po wyzdrowieniu podobno ju wicej nie bi parobkw.
Po tym wypadku pradziadek mj musia ucieka, tak, e zostawi on i dziewicioro dzieci. Dzieci wychowywaa moja prababka, a o warunkach, w jakich si wychowyway dzieciaki, niech wiadczy taki oto fakt:
Prababka moja nazbieraa pokrzyw i je ugotowaa, a sama posza poyczy szczypt soli od ssiadki, aeby posoli i nim wrcia, to ju dzieciaki pokrzywy zjady nawet i bez soli.
To ich hrabiowska konstytucja, tak im nakazywaa, panom dziedzicom i sdziom ycia i mierci swoich parobkw i fornali.
Dziadek mj Maciejewski Franciszek pracowa w jednym z folwarkw janie pana hrabiego Skaryskiego w Rybienku, pow. Putusk, jako fornal. Pracowa u w/w pana duszy czas. Pan hrabia Skaryski mia przyjacik na tym czasem z biednych dziewczt, ktra to po pewnym czasie zasza w ci z panem hrabi Skaryskim. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
